Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Na wstępnie zaznaczam, że zdrowej konkurencji na rynku usług detektywistycznych w Polsce zupełnie się nie obawiam, ba, jestem wręcz w nastroju „hurraoptymizmu”, że w końcu zyska Klient… tylko obawy mam coraz większe, że Klient niestety nie zyska wyższego poziomu usług.

Obserwuję obecnie wspólnie z innymi Koleżankami i Kolegami Detektywami „po staremu”, że na rynku pojawia się coraz więcej agencji detektywistycznych „po nowemu”.

Zatem „kursy” są organizowane przez szkoły w dużej mierze nastawione na „zbijanie kasy” niż na to aby wypuścić kogoś faktycznie wykształconego w tym zakresie. Cóż, wiele osób „z branży” jednak zwraca uwagę na fakt, że osoba spoza kręgu służb mundurowych (czy to pracownikow cywilnych czy też funkcjonariuszy pionów typowo kryminalnych – operacyjnych) nie da sobie rady w terenie i nie będzie w stanie zaoferować profesjonalnego wykonania usługi detektywiostycznej, np. w postaci obserwacji bądź też wywiadów osobopoznawczych.

Nie piszę tego w duchu „poniżania” czy też „wywyższania” się. Nie mam manii wielkości. Zupełnie.

Patrzę tylko i wyłącznie przez pryzmat poziomu świadczonych później usług detektywistycznych jak i samego Klienta.

Bo cóż może zaoferować świezy adept tego zawodu, który sam z siebie poczuł „zew do detektywistyki” na podstawie seriali w TV z cyklu „Detektywi”, „Malanowski i parterzy”, „W11” ?

Nie podważam kompetencji ale… to jest jednak nie tylko „testetowanie wierności”. Bo to w głownej mierze umiejętność wtopienia się w tłum i w tło otoczenia, aby zniknąć „obiektowi” zainteresowań z oczu, ale mieć równoczesnie doskonały punkt obserwacyjny na inyteresujący nas „obiekt”. Gwarantem sukcesu jest jednak wieloletnie doświadczenie zawodowe, szczególnie dobra znajomość technik i metod pracy operacyjnej w trym w głownej mierze techniki obserwacji zarówno statycznej jak i dynamicznej.

Infoprmacja w dzisiejszych czasach kosztuje i doskonale zdaje sobie z tego sprawę Klient. Więc Detektyw musi być wszechstronny i posiadać szeroką siatkę osobowych źródeł informacji, podobnie jak policjant pionu kryminalnego. Bo sama umiejętna obserwacja w sprawach, poza zdradami małżeńskimi, do niczego większego się nie przyda.

Nie chcę tutaj brońboziu, nikogo osmieszać, piętnować ale… kiedy widzę, że firmą detektywistyczna opiera się na detektywie który tylko wcześniej np. zajmował się handlem obwoźnym, oferował marchewkę i pietrzuszkę na rynku, wynajmował kwatery letnikom, czy tez pisaniem programów komputerowych dla firm, orgaznizacją eventów itp to…. niestety ale detektyw z takiej osoby będzie nijaki.

Typowy detektyw bazujący tylko na serialach w TV zupełnie bez warsztatu zawodowego i przygotowania merytorycznego.

Niestety odbije się to na jakości oferowanych usług, następnei odczuje to Klient w swoim portfelu a później całe środowisko zawodowe niestety straci swój prestiż.

Zatem jeżeli Klient ma szukać detektywa to winien jednak robić to bardzo rzetelnie bazując na tym, że powierza swoje najgłębsze tajemnice osobie która winna być tego godna. Na linii Klietnt – Detektyw powinno być zaufanie sięgające powyżej 120%. Tylko wtedy można być pewnym, że zlecenie zostanie załatwione profesjonalnie i bez niespodzianek z cyklu… druga strona dowie się od detektywa, że pierwsza strona go wynajęła… Już niestety dochodzi do takich sytuacji. Bo przecież można i na tym zarobić. Niestety.

Wypada sobie zyczyć tylko, że Klient będzie traktowany profesjonalnie ale… widząc co się dzieje w Polsce pod kątem deregulacji zawodów (nie tylko detektywa) śmiem wątpić niestety.

Kiedy słyszę jakie pytanai padają na tych kursach na detektywów od młodych ludzi nasiąknietych serialamia TV, np. kiedy mogą podłozyć komuś podsłuch to sądzę, że poziom usług spadnie bardzo szybko poniżej śrdeniej, odczuje to Klient, a tacy detektywi dość szybko zapoznają się z prokuraturą i policją kiedy to będą mieli stawiane zarzuty za stosowanie podsłychów.

Czas pokaże czy miałem rację.

Życzę owocnych umów i pozytywnie zakończonych realizacji tych umów dla Klientów.