Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Senji Nakajima, 61-letni biznesmen z Japonii, porzucił żonę i dzieci dla gumowej lalki. Mężczyzna kupił ją przed laty, by zaspokajać swoje potrzeby seksualne podczas długich delegacji. Po długim czasie używania lalki, mężczyzna miał się w niej zakochać.

Mężczyzna kupił silikonową lalkę w sklepie z gadżetami erotycznymi sześć lat temu. Od tamtego czasu lalka wiernie towarzyszyła mu podczas każdego dłuższego wyjazdu biznesowego. Te potrafiły trwać nawet kilka tygodni. Tak długi czas spędzony z lalką sprawił, że mężczyzna miał coś do niej poczuć.

Niedługo po tym jak zakochał się w lalce, porzucił dla niej swoją żonę, dwójkę dzieci i wyprowadził się z domu, by samotnie mieszkać z lalką. 61-latek nadał także lalce imię – Saori. Według niego, poza imieniem „nowa partnerka” posiada także własną osobowość.

Mężczyzna mieszka odtąd sam z Saori. Otoczył ją także troską i opieką – Senji codziennie myje, czesze i ubiera lalkę, bo ta sama tego zrobić nie może. Chodzi z nią nawet na zakupy czy do restauracji. Wozi ją wtedy na wózku inwalidzkim, jak twierdzi, dla jej wygody. Biznesmen oświadczył, że nigdy przedtem nie był tak szczęśliwy. Jest bowiem pewien, że lalka nie jest z nim dla pieniędzy.

Od kiedy gumowe lalki trafiły do sexshopów, ich popularność wciąż wzrasta. Wraz z postępem w dziedzinie ich produkcji, można dziś także wyróżnić coraz więcej różnych rodzajów lalek. Najdroższe i najbardziej zaawansowane nazywane „holenderskimi żonami” kosztują nawet 6 tys. dolarów. Największy popyt na gumowe lale jest w Chinach i w Japonii.

Zródło Pikio