Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Wiele Kobiet w dzisiejszych czasach zaczyna szukać partnera w sieci na portalach randkowych. Być może wynika to z szybkości naszego życia obecnie. Kilka naszych spraw zaczęło mieć postać klasycznego oszustwa matrymonialnego.

Warto wcześniej zwrócić uwagę na kilka spraw które mogą wykazywać symptomy takiego przestępstwa. Poniżej artykuł o najsłynniejszym polskim uwodzicielu.

To postać którą może naśladować niejeden osobnik ogłaszający się w internecie.

Źródło

W czasie swojej czteroletniej podróży po Polsce rozkochał w sobie setki kobiet. Liczyły się tylko pieniądze i seks. Najczęściej uwodził naiwne dziewczyny w wieku 15-17 lat pochodzące z zamożnych domów.

Fot. Getty Images/FPMFot. Getty Images/FPM

Pieniądz i erotyka tworzyły jego system wartości. W przebiegły i pomysłowy sposób uwodził kobiety, najczęściej młode, naiwne dziewczyny w wieku 15-17 lat pochodzące z zamożnych domów. Oferował im wielką miłość, a następnie wykorzystując zdobyte zaufanie, okradał z kosztowności i porzucał.

Ze względu na skalę dokonanych przestępstw, w latach 80. zyskał miano najsłynniejszego polskiego oszusta-uwodziciela. Jego sprawa wywołała ogólnospołeczną dyskusję. W telewizji, w radiu, na łamach gazet o „syndromie Kalibabki” wypowiadali się znani prawnicy, psychologowie, seksuolodzy. On sam mówił, że miłość była jego zawodem…

Posmak wolności

Jerzy Kalibabka urodził się w 1956 r. w rodzinie rybaka. Jego ojciec miał kuter i małą przystań. W młodości wyruszał z nim nad morze i cała rodzina sądziła, że w przyszłości zostanie rybakiem. Gdy jednak w 1972 r. zmarł ojciec, atmosfera w domu znacznie się pogorszyła. Zaczęły się awantury z matką. „W tym momencie skończył się mój dom, który zawsze chciałem kojarzyć z ciepłem rodzinnym, z uczuciem. Gdy straciłem ojca, to zabrakło mi kogoś, kto kierowałby mną”- wyznał po latach.

Był sierpniowy wieczór 1977 r. Po kolejnej kłótni z matką, Jerzy Kalibabka w końcu zdecydował, że opuści rodzinny dom. Miał dość codziennych awantur i schematycznego, monotonnego życia. „Pływałem na tym kutrze, ale każdego dnia czułem, że się duszę. Codziennie jedno i to samo. Były chwile, że chciałem krzyczeć-ja chcę żyć! To pragnienie życia było silniejsze od tego co robiłem” – twierdził.

Pierwszym jego przystankiem na nowej drodze życia były Międzyzdroje. Tutaj spotkał znajomą kelnerkę. Miała ok. 25 lat, była wysoką, zgrabną brunetką. Kobieta zaprosiła go do swojego mieszkania. Spędzili ze sobą dwa dni. Drugiego wieczora, kiedy kobieta była w pracy, młody rybak z Dziwnowa zabrał z jej mieszkania dżinsy i parę innych rzeczy. Na pamiątkę dwóch wspólnych dni Kalibabka zostawił jej swój dotychczasowy roboczy strój i wysokie gumowe buty. W tym momencie przestał być rybakiem. Odtąd w jego sieci będą wpadać tylko same młode kobiety…

czytaj dalej…